Dieta jogina

Dieta jogina

Jogin też człowiek – mówiąc kolokwialnie, ale jakże celnie w tym przypadku. Musi jeść, żeby przetrwać i mieć siły do przybierania wspomnianej pozycji i innych, bardziej skomplikowanych, których w jodze nie brakuje. Tyle, że pojęcie odżywiania w filozofii jogi znaczy coś innego, niż u mieszkańców zachodnich cywilizacji. Jaka jest więc dieta jogina? Co je osoba praktykująca jogę, a raczej, jak je?

Odżywianie a napychanie się

Jaka jest różnica między odżywianiem się w buddyzmie i hinduizmie a odżywianiem się w świecie zachodnim? Otóż przeciętny mieszkaniec tego ostatniego, ponieważ żyje w ciągłym biegu, to także w tym biegu je. Przyjmowanie przez niego pokarmu, zazwyczaj wysoko przetworzonego, pokarmu z puszki, paczki i z proszku, ma na celu jedynie wypełnienie żołądka, gdy organizm jest owładnięty głodem i zdaje się być osłabiony, co przecież znacznie utrudnia pracę na pełnych obrotach. Codzienne odżywianie ogranicza się często w tym przypadku do dwóch, a czasem nawet jednego tylko posiłku, za to obfitego, który ma załatwić „problem” jedzenia na jak najdłużej.

Kolejnym, równie częstym stylem odżywiania na Zachodzie jest ten, którego maksyma zdaje się mówić, że człowiek żyje, aby jeść. Tymczasem w hatha-jodze pamięta się o tym, że człowiek je, żeby żyć. I nie o zapychanie się w tym jedzeniu chodzi, ale o pozyskiwanie energii życiowej, czyli prany, z jak najmniejszej ilości pożywienia.

Jakość a nie ilość

Stwierdzenie „najmniejsza ilość pożywienia” może być mylące, ale nabiera sensu i właściwego znaczenia, gdy znamy chociażby podstawy filozofii jogi. Nie chodzi w niej o to, żeby mało jeść, ale by jeść posiłki proste i jak najbardziej naturalne, które dostarczą organizmowi najlepszej jakości składników odżywczych, a tym samym najlepszej jakości energii. Wiele joginów preferuje weganizm i komponuje dietę na bazie owoców, warzyw, oliwy, ziarna, orzechów, itd., ale ktoś, kto lubi mięso i produkty pochodzenia zwierzęcego lub po prostu nie potrafi (albo nawet nie może ze względu na stan zdrowia) się bez nich obejść, nie jest przekreślany jako praktykujący hatha-jogę. Najważniejsze, to żyć w zgodzie z naturą i swoim własnym ciałem oraz poznać jego prawdziwe potrzeby.

Głód i apetyt

Jeśli idzie zaś o prawdziwe potrzeby naszego ciała, powinniśmy rozróżnić dwa pojęcia – głód oraz apetyt, które często mogą nam się wydawać tożsame. Głód jest naturalną potrzebą organizmu, czymś, co musimy zaspokajać, sygnałem, który mówi nam, że nasze ciało potrzebuje energii życiowej. Apetyt, z kolei, jest czymś w rodzaju kaprysu. Yogi Ramacharaka w swojej książce Hatha Yoga, objaśnia tę różnicę odwołując się do uczucia pragnienia. Naturalne pragnienie, które czujemy w ustach i w żołądku, to pragnienie czystej, chłodnej wody, z której w większości zbudowany jest nasz organizm. Kiedy dokucza nam prawdziwe, palące pragnienie, jedyne czego potrzebujemy to właśnie ta woda. Są jednak momenty, w których chcielibyśmy się napić czegoś innego, niż zwykłej wody, na przykład słodkiego gazowanego napoju. Mówimy wtedy najczęściej „mam ochotę na…”. To tylko ochota, a więc apetyt, nie zaś prawdziwe pragnienie. Jogin odrzuca apetyt i pozwala, aby przemawiał przez niego jedynie głód.

Jak czerpać energię z pożywienia?

Sposób, w jaki jogini jedzą, naśladuje spożywanie pokarmu przez zwierzęta i niemowlaki. W obydwu przypadkach jedzenie jest podyktowane głodem, ponieważ ani zwierzęta, ani niemowlaki nie znają uczucia apetytu. To po pierwsze. Po drugie, zarówno zwierzę, jak i człowiek w tak wczesnym stadium rozwoju, jedzą odpowiednio wolno i długo, ponieważ dokładnie przeżuwają każdy kęs pożywienia. Jogin robi dokładnie to samo, gdyż wie, że tylko tak możliwe jest pobranie odpowiedniej ilości prany. Prana powinna przeniknąć każdą część naszego ciała, począwszy od języka, przez żołądek i kończąc na każdej komórce organizmu. Pozwala to na najlepsze odżywienie. Przy tym nie można zapomnieć o wodzie – nawadnianie się jest podstawowym i niezbędnym sposobem pozyskiwania energii życiowej. Jogini podkreślają ogromne znaczenie wody i zalecają codziennie jej picie w ilości od 2 do 2,5 litra. Każdy dzień powinniśmy zaczynać i kończyć wypiciem szklanki chłodnej, czystej wody. Jogini taką ilość wypijają także na godzinę przed posiłkiem.

Tekst na podstawie książki Hatha Yoga autorstwa Yogi Ramacharaka.

Vitalogy
ADMINISTRATOR
PROFILE

Więcej z tej tematyki:

Frytki: zrób je sam w swojej kuchni
Znudzenie: jak sobie z nim radzić?
Obdarte Stopy: co zrobić gdy nowe buty obcierają?
Jędrny Biust: czy ćwiczenia pomogą nam go uzyskać?
Zrównoważona Dieta: jak nie zwariować na diecie?