Maseczki z glinki - w czym tkwi ich tajemnica?

Elżbieta Gwóźdź

  Autor:
Opublikowane w Uroda / Pielęgnacja

Maseczki z glinki - w czym tkwi ich tajemnica?

Glinki znamy przede wszystkim z właściwości oczyszczających, ale wspomagają one skórę również na wiele innych sposobów. Ponadto są bezpieczne i naturalne. To z pewnością idealny materiał na maseczkę.
 

Glinki stanowią naturalny surowiec, są wydobywane w postaci kamienia z głębokich pokładów gleby, dna morskiego, zbiorników termalnych czy jaskiń. Po wydobyciu suszy się je na słońcu, oczyszcza i rozdrabnia. Ich zastosowanie w lecznictwie i kosmetyce wynika głównie z dużej zawartości minerałów, w tym krzemu, fosforu, cynku, glinu, manganu, potasu, magnezu, wapnia, żelaza, azotu, miedzi i selenu.   

 

Kolorowy świat glinek  

Glinki charakteryzują się szerokim wachlarzem właściwości upiększających i leczniczych zarazem. Działają głównie oczyszczająco i antybakteryjnie, absorbując z naszej skóry zalegające w niej zanieczyszczenia, łój i toksyny; zamykają pory oraz uodparniają skórę na infekcje. Do tego pomagają w gojeniu ran, oparzeń, łagodzą zmiany skórne, są pomocne w leczeniu trądziku, a nawet uporają się z ukąszeniami owadów. Uelastyczniają, wygładzają, nawilżają, odświeżają, regenerują i wzmacniają skórę, nadając jej piękny wygląd, zmieniając delikatnie jej odcień. Jakby tego było mało, solidnie wesprą jeszcze naszą walkę ze skórką pomarańczową, a także z rozstępami.

Jak na tak uniwersalne działanie, glinki są wyjątkowo bezpieczne. Nie podrażniają skóry, nie wywołują reakcji alergicznej. Powinniśmy jednak dobierać określone rodzaje glinek do typu cery oraz problemów, z którymi mamy zamiar się uporać. Kolor glinek oraz właściwości zależą przede wszystkim od ich struktury i miejsca wydobycia.   

Jedną z najsilniej działających jest glinka zielona. To ona właśnie najlepiej radzi sobie z trądzikiem i wypryskami. Odznacza się także silnymi właściwościami regenerującymi, dlatego jest odpowiednia dla skóry zmęczonej. Działa też wyszczuplająco, toteż skutecznie rozprawia się z cellulitem. 

Glinka biała, inaczej porcelanowa, chińska lub kaolinowa, skutecznie odświeża, zamyka pory, bardzo dobrze pochłania zanieczyszczenia, goi, rewitalizuje, wygładza zmarszczki. Jest najlepsza do skóry zmęczonej, suchej i wrażliwej. 

Glinka czerwona, z kolei, to dobrodziejstwo dla cery tłustej i mieszanej. Pomaga w leczeniu trądziku, wzmacnia naczynia krwionośne i pozostawia efekt lekko opalonej skóry. Mieszanką glinki czerwonej i białej, jest glinka różowa, przeznaczona dla osób, które posiadają skórę delikatną, wrażliwą i skłonną do alergii. Ten typ glinki zapewnia jednocześnie odświeżenie, wzmocnienie, ukojenie i odprężenie. 

Glinka żółta, zawierająca dużo żelaza, silnie odkaża i odświeża, pozostawiając skórę oczyszczoną i wygładzoną. Ma też działanie ściągające, obkurcza i minimalizuje pory.

Glinka marokańska jest doskonała na włosy, szczególnie te przetłuszczające się, ale pozytywnie wpływa też na cerę. Przede wszystkim doskonale oczyszcza, koi i relaksuje. Natomiast glinka krymska, zwana też błękitną, niebieską czy bentonitową, nadaje się do cery tłustej i bardzo skutecznie wyciąga zanieczyszczenia. Jest to nic innego jak pył wulkaniczny. Świetnie regeneruje, wspomaga ukrwienie skóry oraz ma właściwości przeciwzapalne i przeciwobrzękowe. Jej działanie jest bardzo silne, dlatego osoby z wrażliwą i delikatną skórą powinny pozostać przy glince różowej lub marokańskiej.

I wreszcie glinka czarna, tudzież szara, wspaniale nawilża, ujędrnia i pomaga w likwidacji cellulitu.   

 

Sposób zastosowania i argilloterapia  

W drogeriach i sklepach znajdziemy gotowe maseczki, a także pasty, kremy, szampony, toniki czy pudry zawierające glinkę.  Popularne ostatnio stały się też naturalne mydła z dodatkiem glinek. Jednak najlepiej zrobimy, jeśli zaopatrzymy się w naturalną, czystą glinkę w proszku, bez ulepszaczy lub tubkę gotowej pasty czy maseczki z atestem, dostępną w aptece.  Maseczkę możemy stworzyć ze sproszkowanej glinki z pomocą przegotowanej wody, oliwy kosmetycznej lub zwykłej oliwy z oliwek, a także naparu z ziół. Wystarczy 10 gramów glinki rozrobić z dwiema łyżkami czy to wody czy innej substancji (jeśli mamy cerę tłustą, trądzikową, niech będzie to woda, jeśli chcemy maseczkę położyć na włosy lub pragniemy wygładzić skórę, wypróbujmy oliwę). Najlepsze efekty uzyskamy oczywiście przy regularnym stosowaniu, 1-2 razy w tygodniu. Pamiętajmy, aby mieszanki nie rozrabiać w metalowej misce, ani za pomocą metalowej łyżki. Nie możemy też dopuścić do wyschnięcia maseczki – należy ją cały czas zwilżać, a raz użytą porcję trzeba wyrzucić, jest ona bowiem pełna wchłoniętych z naszej skóry toksyn.   

Maseczki na twarz czy do włosów to oczywiście nie jedyna forma zastosowania glinek. W Polsce mało popularna, ale za to już we Francji, Ameryce Południowej, Afryce i w Azji, często praktykowana jest argilloterapia – dziedzina medycyny alternatywnej, polegająca na leczeniu właśnie glinkami. Poza maseczkami, do tegoż leczenia wykorzystuje się okłady, owijanie ciała, peelingi, mycie zębów pastą z glinki, a nawet przyjmowanie glinki doustnie, rozcieńczonej w wodzie lub naparze. Takie zabiegi mają odtruć organizm, usprawnić pracę układu trawiennego, pomóc w zwalczaniu wzdęć, usprawnić funkcjonowanie układu krążenia poprzez oczyszczanie krwi, wspomóc gojenie się ran i owrzodzeń, a nawet ułatwić leczenie infekcji sfer intymnych. Mycie zębów, z kolei, ma wzmocnić i wybielić zęby, zniwelować brzydki zapach w jamie ustnej oraz złagodzić krwawienie z dziąseł.

 

Tagi (7): , , , , , ,
Oceń artykuł
Słaby  
Dobry
Ocena: 3.55/5 (30 ocen)

Podobne artykuły

Pytania i odpowiedzi

m
m
m
m

Komentarze


Podaj trzecią, czwartą i siódmą literę z nazwy naszego serwisu:*
* Pola wymagane.


Komentowany artykuł:
Maseczki z glinki - w czym tkwi ich tajemnica? :