Efekt jo-jo, czyli kiedy waga nie chce ustać w miejscu

Efekt jo-jo, czyli kiedy waga nie chce ustać w miejscu

Ostatni dzień z rozpisaną dietą, ostatnie podskoki na skakance, ostatnie wyrzeczenia… a od jutra wolność i powrót do wszystkiego, czego odmawialiśmy sobie przez ostatnie tygodnie. W końcu nam się należy – na liczniku nareszcie widzimy wagę, na którą tyle czekaliśmy, po co więc dłużej się ograniczać?

Oszczędzanie na przyszłość

Niestety, nasz organizm nie zna naszych planów i kiedy po okresie zmniejszonych dostaw energii nagle zbombardujemy go dawką kalorii, pomyśli, że pewnie robimy zapasy na przyszłość i zacznie magazynować je w postaci tłuszczu, zamiast regularnie je spalać. W ten sposób wrócimy do dawnej wagi, zanim w ogóle zdążymy się nacieszyć nowym wyglądem.

To oczywiście bardzo przerysowane przedstawienie działania naszego organizmu, dobrze jednak obrazuje istotę efektu jo-jo. Mówiąc nieco bardziej precyzyjnie, efekt jo-jo to wahania wagi, polegające na naprzemiennym chudnięciu i tyciu. O wystąpieniu tego efektu możemy mówić, jeśli takie wahania występują na przestrzeni maksymalnie 5 lat i wynoszą przynajmniej 5% masy ciała. Najczęściej jednak efekt jo-jo dostrzegamy już wkrótce po zakończeniu diety – zwłaszcza, jeśli była to dieta rygorystyczna i znacząco ograniczała spożywane przez nas pokarmy.

Kiedy trzeba bać się jo-jo?

O możliwym efekcie jo-jo należy pomyśleć jeszcze zanim zaczniemy planować dietę. Niestety, diety krótkie, rygorystyczne i ograniczające dane składniki pokarmowe, choć bardzo szybko pozwalają pozbyć się niechcianych kilogramów, w zdecydowanej większości przypadków muszą zakończyć się efektem jo-jo. Jeżeli na przykład przez dwa tygodnie ograniczaliśmy dzienne spożycie kalorii do tysiąca i już następnego dnia po zakończeniu diety podwoimy tę liczbę, naturalną reakcją będzie bardzo szybkie odłożenie tej „nadwyżki” w postaci tłuszczu. Podobnie jest z dietami, które niemal całkiem eliminują dany składnik pokarmowy (np. białko lub cukry), a który znów zaczynamy spożywać po zakończeniu kuracji odchudzającej.

Jeśli w przeszłości mieliśmy już przejścia z wahaniami wagi, musimy pamiętać, że to także zwiększy trudność utrzymania wagi po zakończeniu kolejnej diety.

Niestety na naszą własną walkę z kilogramami ma również wpływ historia rodzinna – jeśli wśród naszych najbliższych występowały przypadki otyłości, musimy przygotować się na możliwe problemy ze skutecznym odchudzaniem.

Jak wygrać z jo-jo?

Jeżeli odpowiednio przygotujemy się do odchudzania i założymy sobie realistyczny cel, jo-jo nie będzie musiało spędzać nam snu z powiek. Oto, o czym należy pamiętać:

  • Krótkie diety nie pomogą nam skutecznie pozbyć się kilogramów. Właściwa dieta to taka, dzięki której tracimy od 0,5 do 1 kg tygodniowo. Jeśli więc zależy nam na długotrwałych efektach, musimy uzbroić się w cierpliwość.

    Najlepszą dietą jest jedzenie często, ale mało. Nauczmy się jeść 5 posiłków dziennie, a do tego ograniczmy do minimum spożywanie słodyczy, kalorycznych przekąsek (chipsy, krakersy, itd.), produktów pszennych (białe pieczywo, makaron) czy tłustych potraw, zrezygnujmy ze smażenia na oleju i jedzenia w restauracjach – z wyjątkiem szczególnych okazji, oczywiście.

  • Koniec diety nie oznacza końca odchudzania – to dopiero pierwszy jego etap. Jeżeli zależy nam na utrzymaniu efektów, musimy zmienić swoje nawyki żywieniowe na całe życie, a nie tylko na kilka lub kilkanaście tygodni. Jeśli w ciągu trwania diety oduczyliśmy się podjadania słodyczy czy jedzenia tłustych potraw – wykorzystajmy to i nie wracajmy do dawnych nawyków. To wpłynie dobrze nie tylko na naszą sylwetkę, ale i na nasze zdrowie.
  • Kiedy osiągniemy już założony cel, możemy zacząć stopniowo wychodzić z diety. Najlepiej zrobić to poprzez kontrolowanie przyjmowanych kalorii. Najpierw należy wyliczyć swoją całkowitą przemianę materii dla nowej wagi. Przyjmując, że zapotrzebowanie kaloryczne (inaczej: całkowita przemiana materii) naszego organizmu to liczba kalorii, jaką możemy dziennie przyjmować, by zachować obecną wagę, możemy powoli zacząć dążyć do tej granicy. Powoli – bo nie możemy w ciągu kilku dni powiększyć swojego jadłospisu o kilkaset kalorii!

    Aby uniknąć efektu jo-jo, najlepiej jest tygodniowo zwiększać dzienną sumę kalorii o sto. Jeśli po tygodniu waga nie zwiększy się, w następnym możemy dołożyć kolejną setkę. Regularna kontrola wagi najlepiej nam powie, w którym momencie musimy się zatrzymać – wyliczone zapotrzebowanie energetyczne organizmu nie zawsze musi być w pełni zgodne z tym, jak nasz organizm zareaguje na daną liczbę kalorii.

  • Najlepszym sposobem na utrzymanie wagi, oprócz zachowania nowych nawyków żywieniowych, jest aktywność fizyczna. Chodź na spacery, wyciągnij rower z piwnicy, zapisz się na zajęcia taneczne – jeśli będziesz się regularnie ruszać, to nawet, jeśli sporadycznie pozwolisz sobie na kaloryczne szaleństwo, Twoja waga tego nie odczuje.
Vitalogy
ADMINISTRATOR
PROFILE

Więcej z tej tematyki:

Akademiajedzenia.pl: nowy sposób na zdrowe odżywianie
Pamiętaj O śniadaniu: najważniejszy posiłek
Dieta Oczyszczająca: wspomóż swój organizm po świętach
Odchudzanie Po 40: czy może być skuteczne?