Spotkanie na szlaku jutra

Redaktorzy Zewnętrzni

  Autor:
Opublikowane w Zdrowy styl życia / Dom

Spotkanie na szlaku jutra

We współczesnym świecie częściej martwimy się o dziś niż o jutro. Wstajemy już ze zmartwieniami, które plączą się w naszych myślach niczym liany w puszczy. To przez nie trudno nam dostrzec ścieżkę do krainy jutra.

 

Choć może to brzmieć górnolotnie, trudno zaprzeczyć. Kręcenie głową nie wypada przekonująco, gdy potykamy się o dzisiaj. A gdyby tak przestać zamartwiać się tym, co jest, by przeżywać na nowo każdy dzień, jakby miał być kolejnym wykrzyknikiem na trasie jutra? Może potrzebujemy całkiem niewiele, by zakotwiczyć się w przyszłości i spełnić marzenie o wiecznym trwaniu?

 

Wieczność ukryta w piórze

Spójrzmy na przedmioty, którymi się otaczamy. Co o nas mówią? Jak zidentyfikowaliby nas inni, mając do dyspozycji tylko kilka akcesoriów, z których korzystamy najczęściej? Czy uszeregowaliby nas w szarym tłumie? A może to, co nas otacza, rozpaliłoby w ich oczach iskrę zazdrości? Przedmioty, które wypełniają naszą przestrzeń, powinny podkreślać naszą osobowość.

Po pierwsze, zastanówmy się, jak próbujemy zapisać się na kartach jutra. Akcesorium, którego używamy do składania podpisów, to signum temporum naszej egzystencji. Z tego względu warto zdecydować się na pióro wieczne, którym niegdyś posługiwali się uczeni. Niech będzie ono połączone z naszym wewnętrznym "ja", próbującym przebić się przez barierę tego, co można zmienić.

 

Świadomość upływającego czasu

Po drugie, warto rozważyć, jak można zespolić się z jutrem, jednocześnie zakotwiczając się w danym momencie życia. Każda sekunda ma bowiem znaczenie. Nie chodzi tutaj jednak o postępujący proces starzenia, tylko o świadomość upływającego czasu, który bezustannie przed nami ucieka. Jeśli chcemy nad nim zapanować, będziemy potrzebowali akcesorium zespolonego z krwią pulsującą pod skórą, z momentami szczęścia wspominanymi w samotności z uśmiechem na twarzy, z jutrem pulsującym nowymi spotkaniami.

 

Służebne piękno

Po trzecie, zwróćmy uwagę na to, co nas określa. Zazwyczaj jest to strój. W jego formalnej odsłonie trudno się wyróżnić, dlatego tak dużo czasu poświęcamy dodatkom. Skórzany brelok do samochodu, lśniący pasek do spodni, pięknie skrojony portfel – nie mamy tych przedmiotów zawsze obok, jednak znajdują się blisko: w kieszeni, teczce, torebce. Zazwyczaj dołączamy je do przedmiotów, które są dla nas ważne, i które użyczają im niejako swojej ważności. Nie zawsze zwracają uwagę innych, jednak wystarczy inny kąt światła, by wydobyć z nich służebne piękno wobec nas – ludzi, którzy chcą być zapamiętani.

Trzy aspekty naszego życia – wieczność, czas, służebność – sprawiają, że jesteśmy w stanie spotkać się na szlaku z jutrem, które będzie należało właśnie do nas. W akcesoriach Montblanc w Noble Place możemy przyjrzeć się temu, co do tej pory wydawało się ukryte przed naszym spojrzeniem. Chowając się przed nieskończonością, nie będziemy w stanie odnaleźć się w danej nam sekundzie, a tym samym spojrzeć w jutro.

 

 

A R T Y K U Ł  Z E W N Ę T R Z N Y

 

Tagi (3): , ,
Oceń artykuł
Słaby  
Dobry
Ocena: 3.5/5 (3 ocen)

Podobne artykuły

Komentarze


Podaj trzecią, czwartą i siódmą literę z nazwy naszego serwisu:*
* Pola wymagane.


Komentowany artykuł:
Spotkanie na szlaku jutra: