Obgryzanie paznokci – nieestetyczny nawyk czy nerwica?

Marta Korzeniowska

  Autor:
Opublikowane w Zdrowie i psychologia

Obgryzanie paznokci – nieestetyczny nawyk czy nerwica?

Przeczytaj, skąd bierze się obgryzanie paznokci i jakie są sposoby na pozbycie się tego uciążliwego nawyku.

Nudzisz się, stresujesz, lub oglądasz wciągający film, a Twoje palce jakoś tak same wędrują do buzi i, ani się obejrzysz, a już obgryzasz paznokcie? To częsty problem, szczególnie wśród dzieci i dorastającej młodzieży, która nie ma jeszcze do końca świadomości tego, co niesie za sobą nałogowe obgryzanie paznokci, choć przypadłość ta ciągnie się nieraz całymi latami i zmagają się z nią także dorośli. Przypatrzmy się jej zatem nieco bliżej.


Skąd to się bierze?

Ten nieprzyjemny nawyk jest przez specjalistów bezsprzecznie łączony ze sposobem odreagowywania stresu. Przypuszczają oni, że nawyk ten może się pojawiać u dzieci, które zmagają się z uczuciami samotności, zdenerwowania, czy lęku, np. spowodowanego rozwodem rodziców lub chorobą członka rodziny. Obgryzając paznokcie,  dzieci często szukają innych niż społeczne (których nie mogą uzyskać) źródeł zaspokojenia swoich potrzeb i otrzymania swoistej przyjemności.

Z drugiej strony specjaliści alarmują też, że obgryzanie paznokci może być objawem zaburzenia  rozwoju psychologicznego dziecka w jego fazie oralnej i może być pochodną ssania kciuka we wczesnym dzieciństwie. Istnieje również hipoteza, że dzieci naśladują zachowanie innych, np. obgryzającego paznokcie ojca.

Niezależnie jednak od przyczyn, takie wyuczone w dzieciństwie zachowanie, może utrzymywać się przez długie lata, nawet u dorosłego człowieka, a w niektórych przypadkach przybierać prawdziwie patologiczne i trudne do zwalczenia formy, niekorzystnie wpływając na obraz własnego siebie, a także na postrzeganie danej osoby przez innych.


Onycho - co?

Obgryzanie paznokci nie jest więc tak błahym problemem, na jaki może wyglądać. W medycynie nazwane onychofagią, określane jest jako zjawisko nałogowego powtarzania czynności, specyficzne zaburzenie zachowania i wyrażania emocji, często zaliczane do grupy zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, inaczej nazywanych natręctwami.

Istnieją dwie odmiany onychofagii – łagodna i niebezpieczna. Pierwsza z nich charakteryzuje się sporadycznym „podgryzaniem” paznokci i skórek wokół nich, spowodowanym silnymi emocjami. Druga natomiast to stan, w którym okaleczanie własnych dłoni jest jedynym znanym danej osobie sposobem odreagowywania emocji, który przynosi jej ulgę. W tym przypadku mamy więc do czynienia z objawami autoagresji.  


Nawyk brzemienny w skutkach

Choć obgryzanie paznokci może się wydawać nieestetycznym, ale równocześnie niewielkim problemem, w rzeczywistości może być też bardzo brzemienne w skutkach. Co może wywołać?

zaburzenia pracy żuchwy,

zniekształcenie szczęk,

wady zgryzu, wykrzywianie zębów- zwłaszcza przednich  (pod wpływem stałego ucisku zębów przez dłoń),

liczne uszkodzenia dziąseł i ich stany zapalne,

zakażenia bakteryjne i wirusowe – w tym wirusowe zapalenie wątroby,

zakażenia tasiemcem, owsikami, glistą ludzką,

zniekształcenie i choroby płytki paznokcia,

nieestetyczny wygląd dłoni,

obniżoną samoocenę.


Jak z tego wyjść?

Istnieje wiele sposobów na poradzenie sobie z nawykiem obgryzania. Począwszy od tych najprostszych, jak zakup w aptece specjalnego lakieru do paznokci o gorzkim smaku, po zamknięcie się na miesiąc w jedynej na świecie holenderskiej klinice walki z onychofagią. Tak, tak, holenderscy naukowcy opracowali bowiem metodę walki z tym zaburzeniem. Polega ona na założeniu na palce pacjentów specjalnego urządzenia, które pozwala ruszać rękami i palcami, jednak uniemożliwia zbliżenie paznokci do zębów. Metoda zakłada również jednocześnie prowadzoną psychoterapię pacjenta.

Aby przestać obgryzać paznokcie, nie trzeba jednak koniecznie jechać do Holandii i zapisywać się na wspomnianą miesięczną kurację „odwykową”. Trzeba po prostu uzbroić się w silną wolę i trochę czasu. Aby skończyć z nawykiem, można zastępować obgryzanie inną czynnością, pozbawioną jednak znamion autoagresji. Można w tym czasie np. coś przegryzać, pamiętając jednak, aby nie były to tuczące chipsy, bo to najprostszy sposób do przytycia. Zamiast obgryzać paznokcie, sięgnij więc po pokrojone na kawałki marchewki, jabłka, brokuły lub inne bogate w wartości odżywcze dary natury, a to wyjdzie Ci to tylko na zdrowie.

Jeśli jednak Twoje obgryzanie paznokci ma podłoże stricte nerwicowe, ważne jest, aby usunąć jego prawdziwą, często głęboko ukrytą przyczynę. Warto więc rozważyć choćby jedną wizytę u psychologa, który doradzi Ci, co możesz zrobić, aby pozbyć się demonów z przeszłości i raz na zawsze skończyć z tym nieprzyjemnym nawykiem, który jest przecież tylko ich zewnętrznym wyrazem.

 

 

Tagi (6): , , , , ,
Oceń artykuł
Słaby  
Dobry
Ocena: 2.35/5 (24 ocen)

Podobne artykuły

Pytania i odpowiedzi

o
o
o
o
o

Komentarze


Podaj trzecią, czwartą i siódmą literę z nazwy naszego serwisu:*
* Pola wymagane.


Komentowany artykuł:
Obgryzanie paznokci – nieestetyczny nawyk czy nerwica? :