Ten sam, ale jednak inny – tańsze odpowiedniki leków

Elżbieta Gwóźdź

  Autor:
Opublikowane w Zdrowie i psychologia

Ten sam, ale jednak inny – tańsze odpowiedniki leków

Gdy udajemy się do apteki zrealizować receptę, zdarza się, że farmaceuta proponuje nam zakup tańszego zamiennika przepisanego leku. Nie u wszystkich taka zamiana budzi zaufanie. Jednak tańszy, nie musi oznaczać gorszy.

Wątpliwości związane z kupnem innego medykamentu niż ten przepisany przez specjalistę, wydają się być zrozumiałe. W końcu zwykle ufamy swojemu lekarzowi i sceptycznie podchodzimy do sugestii przedstawianych nam przez farmaceutów. Warto je jednak rozważyć. Tańsze odpowiedniki znanych i drogich leków, czyli tzw. generyki, mają różnić się bowiem od swoich oryginałów jedynie nazwą handlową oraz ceną. Niektórzy uzależniają nawet podjęcie leczenia od dostępności tańszej wersji leku, ponieważ różnice w cenach nierzadko okazują się dość duże. Skąd biorą się owe różnice i czy lekom generycznym na pewno warto ufać?  

 

Niższa cena – słabsze działanie?  

Kwestię ceny tańszych odpowiedników należy rozpatrywać przede wszystkim z punktu widzenia prawa oraz procesu wytwórczego leków nowatorskich. Nowe, wprowadzane na rynek farmaceutyczny lekarstwo jest bowiem obejmowane prawem patentowym. A ściślej, chroniony jest jego producent, który przez 25 lat ma wyłączność na sprzedawanie leku. Na okres ten składa się 20 lat ochrony prawem patentowym oraz 5 lat prawem wyłączności. Wynika to z wysokich kosztów oraz ogromnej ilości czasu, które poświęca się na stworzenie nowego leku. Gdy proces ten się zakończy, a produkt przejdzie pozytywnie wszystkie testy, okaże się bezpieczny oraz skuteczny, i wreszcie zostanie wprowadzony na rynek, to zarówno jego wynalazca, jak i producent mają prawo do czerpania zysków ze sprzedaży bez ryzyka pojawienia się konkurencji. Trwa to przez 25 lat i zazwyczaj wiąże się z zawyżaniem ceny preparatu – brak konkurencji pozwala bowiem na zrekompensowanie sobie wcześniejszych kosztów opracowania leku. 

Po upływie tego czasu inne firmy farmaceutyczne mają prawo wykorzystać patent i stworzyć taki sam preparat. Zostanie on dopuszczony do sprzedaży, gdy będzie zawierał identyczną substancję czynną, co oryginał, sprawdzone zostanie jego bezpieczeństwo oraz potwierdzi się brak odchyleń w działaniu terapeutycznym. Generyk powinien być tańszy, a jednocześnie dostępny w takiej samej postaci i dawkach, a przede wszystkim tak samo skuteczny, jak dotychczasowo produkowany preparat.   

 

Ostrożności nigdy za wiele  

Zdarza się jednak, że lek odtwórczy różni się od innowacyjnego substancją pomocniczą czy uzupełniającą, a proces jego wytwarzania jest nieco inny, co może skutkować gorszym wchłanianiem się preparatu, a zatem obniżoną skutecznością. Ponadto na rynku mnóstwo jest produktów niesprawdzonych firm, które weszły do obiegu nielegalnie. Nietrudno więc natknąć się na podróbkę.

Nie znaczy to jednak, że powinniśmy z góry rezygnować z zamienników. Wypada jednak wykazać się ostrożnością i nie dokonywać wyboru na własną rękę. Przede wszystkim skonsultujmy swoje wątpliwości z lekarzem. Nie możemy nie poinformować go o tym, że zamierzamy kupić zamiennik. Często lekarz sam jednak proponuje lek odtwórczy, kiedy ma pewność, że produkt jest sprawdzony, wysokiej jakości i nie różni się od oryginału, a jednocześnie umożliwi pacjentowi prowadzenie nieprzerwanej terapii.

Wiele zależy od indywidualnych reakcji organizmu pacjenta, więc konieczna jest także uważna obserwacja, zwłaszcza w pierwszych tygodniach przyjmowania leku. Dodatkowo, ponieważ farmaceuta ma obowiązek poinformowania klienta o dostępnym tańszym leku generycznym, także lekarz może zaznaczyć na recepcie, że przepisany lek nie może być zastąpionym żadnym odpowiednikiem.   
 

Tagi (4): , , ,
Oceń artykuł
Słaby  
Dobry
Ocena: 4.02/5 (33 ocen)

Podobne artykuły

Komentarze


Podaj trzecią, czwartą i siódmą literę z nazwy naszego serwisu:*
* Pola wymagane.


Komentowany artykuł:
Ten sam, ale jednak inny – tańsze odpowiedniki leków: