Chrapanie – nie warto bagatelizować problemu

Redaktorzy Zewnętrzni

  Autor:
Opublikowane w Zdrowie i psychologia / Choroby i dolegliwości

Chrapanie – nie warto bagatelizować problemu

Chrapanie – zabawne, czasem irytujące i notorycznie zakłócające sen drugiej osoby. Ale czy może być także niebezpieczne? Aby się o tym przekonać należy w pierwszej kolejności poznać mechanikę tego schorzenia oraz przyczyny jego powstawania.

Czym właściwie jest chrapanie?

Chrapanie jest zjawiskiem dźwiękowym, które powstaje w wyniku wibracji podniebienia miękkiego. Proces ten zachodzi w czasie snu. Obok charakterystycznego odgłosu, rozwinąć się może również tzw. zespół bezdechu sennego. Wynikiem jego powstania jest niedotlenienie, niewyspanie oraz uczucie ciągłego zmęczenia. W momencie gdy zachodzą wibracje podniebienia miękkiego, podczas wdechu i wydechu, możemy mówić o klasycznym chrapaniu. Jeśli jednak dochodzi do zapadania podniebienia i blokowania przepływu powietrza, mamy do czynienia z obturacyjnym bezdechem sennym. Widzimy zatem jak na dłoni, że między zwykłym, nieprzyjemnym dźwiękiem wydobywającym się podczas snu, a stanem niedotlenienia, jest naprawdę cienka granica.


Inne przyczyny chrapania

Z pewnością nie możemy wytypować jednej przyczyny chrapania. Może być ono powodowane całym szeregiem czynników. Pierwszym z nich jest z pewnością zaburzenie drożności nosa wywołane przez skrzywioną przegrodę nosową, polipy jam nosa bądź też obrzęk tkanek, który wywołuje najczęściej alergia i przeziębienie. Innym czynnikiem mogącym powodować chrapanie jest przerost migdałków, który ogranicza swobodę przepływu powietrza przez górne drogi oddechowe.


SAS czyli zespół bezdechu sennego

W tym momencie powinniśmy poznać nieco bliżej mechanikę powstawania SAS (zespół bezdechu sennego). Zaczyna się on w momencie, kiedy mięśnie twarzy, jamy ustnej oraz gardła w trakcie snu stają się wiotkie. Stan ten mogą potęgować zażyte leki bądź wypity alkohol. Bez tzw. napięcia mięśniowego tkanki miękkie zapadają się. To sprawia, że zmniejsza się przekrój „kanału”, którym transportowane jest powietrze. Biorąc pod uwagę stałą objętość wdechu dochodzi do zwiększenia prędkości przepływu powietrza. Przepona, mięśnie klatki piersiowej oraz górnych dróg oddechowych zaczynają generować większe podciśnienie w czasie wdechu. Ma to na celu przeciągnięcie powietrza przez zwężony „kanał”. Podciśnienie to powoduje drganie tkanek podniebienia miękkiego. A to z kolei wywołuje charakterystyczny, dosyć nieprzyjemny dźwięk chrapania. Istotne jest, że podczas omawianego procesu może dojść do całkowitego zamknięcia drogi przepływu powietrza. To z kolei nazywamy obturacyjnym bezdechem sennym.

Wyróżniamy trzy stopnie zaawansowania zespołu SAS. Są one warunkowane liczbą bezdechów dłuższych niż 10 sekund (w czasie godziny snu) oraz wartością minimalnego wysycenia krwi tętniczej tlenem.


Zagrożenie

Zaburzenie oddychania podczas snu może rozwijać się przez wiele lat i prowadzić do prawdziwego spustoszenia w organizmie. W skrajnych przypadkach może ono skutkować nagłym i przedwczesnym zgonem w wyniku zawału serca bądź udaru mózgu. Zaburzenia rytmu serca oraz wypadki wynikające z nagłego zaśnięcia to kolejne efekty tej choroby.
 
Powyższe przykłady dobitnie przekonują, że nie należy lekceważyć nawet zwykłego chrapania. Może być ono bowiem pierwszym symptomem poważnego schorzenia. Choroby, którą jesteśmy w stanie leczyć, ale która może także doprowadzić do przedwczesnej śmierci.


Jeśli szukają Państwo wsparcia w leczeniu bezdechów śródsennych, zapraszamy: Chrapanie - Medicus DCL

 

Tagi (7): , , , , , ,
Oceń artykuł
Słaby  
Dobry
Ocena: 1.41/5 (20 ocen)

Podobne artykuły

Pytania i odpowiedzi

z
z
z
z
z

Komentarze


Podaj trzecią, czwartą i siódmą literę z nazwy naszego serwisu:*
* Pola wymagane.


Komentowany artykuł:
Chrapanie – nie warto bagatelizować problemu: