» Vitalogy » Uroda » Włosy

Siwe włosy to nie choroba, a przypadłość, z którą można wygrać!

Redaktorzy Zewnętrzni

  Autor:
Opublikowane w Uroda / Włosy

Siwe włosy to nie choroba, a przypadłość, z którą można wygrać!

Przeglądając fora w sieci, łatwo natknąć się na wątki związane z przedwczesnym siwieniem. Nie brak obaw, że siwe włosy to oznaka choroby lub skaza na całe życie, przez co wiele kobiet i mężczyzn wydaje się popadać w kompleksy.

Jeśli zagłębimy się w temat siwienia, okaże się, że jest on wytłumaczalny w oparciu o kilka prostych biologicznych zależności. Co ciekawe, współczesna medycyna i kosmetologia pozwalają skutecznie walczyć z białymi kosmkami w każdym wieku.

 

Przyczyny siwienia – głowa jest matrycą naszego stanu zdrowia

Siwe włosy to nie wrzody czy wysypka, która powinna zapalać u nas żaróweczkę z napisem „alarm”, ale zjawisko, które zdecydowanie daje do myślenia. Siwienie zapisane jest w naszych genach i proces ten ciężko zatrzymać, jeśli posiadamy uwarunkowanie przekazane nam przez starsze pokolenia. Objawia się to, bez względu na wiek, obniżonym poziomem melaniny, która jest odpowiedzialna za kolor naszych włosów. Intensywność jej namnażania spada z wiekiem w sposób naturalny, u niektórych jednak dzieje się to szybciej i bardziej intensywnie.

Nie tylko geny odgrywają tutaj główną rolę. Eksperci sugerują, że siwe włosy stają się dziś symbolem chorób cywilizacyjnych, że to swoiste piętno, jakie odciska na naszym zdrowiu pośpiech i stres. Nieodpowiednia, mało zróżnicowana dieta, brak snu i relaksu, używki – wszystko to wpływa na poziom melaniny, a co za tym idzie na intensywność barwy naszego włosa. Jeśli więc prowadzimy mało higieniczny tryb życia, to istnieje ryzyko, że najszybciej zareagują na to nasze włosy.

 

slider.jpg

 

Walka z siwymi włosami – sam zdecyduj, czy wyeliminujesz przyczynę czy skutek!

Współczesne podejście do tematów medycyny zostało nieco wypaczone i często, zamiast totalnie wyeliminować problem, tylko go maskujemy. W myśl starożytnych ideologii leczy się u zarania, podobnie jest w przypadku siwienia. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgnąć po farby lub odsiwiacze, które w mig przykryją siwe włosy, ale tylko na chwilę – jest to syzyfowa praca z marnym skutkiem. My mamy na to znacznie lepsze rozwiązanie!

Jest nim preparat opracowany przez firmę GR7, który pozwala odwrócić proces siwienia. To nie magia, nie ma w nim też barwników ani silnych środków chemicznych. Receptura preparatu GR7 Professional oparta jest o takie rośliny, jak łopian czy skrzyp polny. Mieszanka, którą nakłada się na skórę głowy, ma za zadanie stymulować proces powstawania melaniny. Dzieje się tak w istocie i już po 7 dniach siwe włosy powracają do naturalnego koloru.

 

 

przyklad.jpg

Płyn GR-7.eu skuteczne rozwiązanie na siwe włosy. Efekty stosowania na zdjęciu.

 

Kuracja preparatem GR7 Professional trwa do 25 dni. W tym czasie nakłada się go raz lub dwa razy dziennie, początkowo unikając mycia i suszenia głowy (zwiększa to efektywność wchłaniania preparatu w głąb skóry). Co najważniejsze, badania przeprowadzone przez EUROFINS udowodniły, że podczas kuracji nie ma żadnych efektów ubocznych i jest to w pełni bezpieczne. Efektywność stosowania GR7 Professional zależy też od indywidualnych uwarunkowań, takich jak grubość skóry na głowie, grubość włosa czy jego naturalny kolor.

GR7 Professional polecają eksperci w całej Europie, pytaj o niego w dobrych salonach kosmetycznych, fryzjerskich, gabinetach trychologicznych oraz w Internecie!

 

A R T Y K U Ł  Z E W N Ę T R Z N Y

Tagi (2): ,
Oceń artykuł
Słaby  
Dobry
Ocena: 2.12/5 (71 ocen)

Podobne artykuły

Pytania i odpowiedzi

s

Komentarze


Podaj trzecią, czwartą i siódmą literę z nazwy naszego serwisu:*
* Pola wymagane.


Komentowany artykuł:
Siwe włosy to nie choroba, a przypadłość, z którą można wygrać!:
Wow. Szkoda, że tak późno wyczytałam o GR 7. Jak na razie zamówiłam sobie tabletki Gray Protect, bo wyczytałam https://stop-siwiznie.pl/dlaczego-wlosy-siwieja/ że często niedobory pewnych pierwiastków od środka mogą być przyczyną siwienia. Poużywam ich, ale nie wiem, czy bez szamponu się obejdzie...