Maskary 3D z włóknami – hit czy kit?

Natalia Fijał

  Autor:
Opublikowane w Uroda / Makijaż

Maskary 3D z włóknami – hit czy kit?

W dobie przyklejania sztucznych lub przedłużania własnych rzęs, na rynku kosmetycznym pojawiły się masakry z włóknami, które od razu zyskały rzesze wielbicielek. Czy rzeczywiście są one warte swojej ceny?

Choć jeszcze kilka sezonów temu, sztuczne lub przedłużane rzęsy byłyby uznane za szczyt kiczu, dziś poprawianie urody sztucznymi kępkami jest często wręcz konieczne. Coraz więcej kobiet odczuwa bowiem przymus dorównywania gwiazdom i celebrytkom z pierwszych stron gazet, które z wszelkiego rodzaju ulepszaczami do rzęs są wręcz nierozłączne.

Naprzeciw tym potrzebom wychodzą producenci kosmetyków. W sklepach, szczególnie internetowych, znajdziemy już nie tylko sztuczne rzęsy w postaci kępek lub fresek, ale także zupełną nowość – tzw. maskary 3D, które w składzie zawierają specjalne włókna nadające rzęsom nie do końca naturalny wygląd, ale równocześnie mocno je akcentujące, wydłużające i pogrubiające. Czy warto pokusić się o zakup jednej z takich maskar?



Dlaczego warto?

Po pierwsze tusze z włóknami są sporym ułatwieniem codziennego makijażu. Dzięki ich stosowaniu unikniemy potrzeby przyklejania sztucznych rzęs, a uzyskany efekt będzie równie spektakularny. Poza tym, korzystanie z maskary z włóknami jest o wiele wygodniejsze niż przyklejanie sztucznych rzęs, nawet w postaci freski i choć wymaga wprawy, jest to jednak wprawa mniejsza, niż ta, której potrzeba, do przyklejenia sztucznych rzęs.



Dlaczego nie?

Choć maskary z włóknami cieszą się raczej pozytywnymi opiniami wśród kobiet, które ich używają, mają też swoje zagorzałe przeciwniczki. Wszystko przez to, że efekt końcowy makijażu za pomocą tuszu z włóknami nie jest naturalny i dla wielu wygląda nieco kiczowato. Szczególnie nienaturalnie wygląda jednak makijaż wykonany przez osobę, która z maskarą z włóknami nie miała nigdy do czynienia. Należy bowiem pamiętać, że im dłużej z maskarą 3D obcujemy, tym naturalniej makijaż będzie wyglądał, a my unikniemy posklejanych rzęs przypominających „nóżki pająka”.

Niestety, ze względu na obecność włókien, tusz 3D może też podrażniać oczy, ma bowiem to do siebie, że w ciągu dnia zdarza mu się obsypywać, co nie tylko może powodować łzawienie i puchnięcie oczu, ale także nie wygląda estetycznie.


 

Tagi (10): , , , , , , , , ,
Oceń artykuł
Słaby  
Dobry
Ocena: 4.24/5 (15 ocen)

Podobne artykuły

Pytania i odpowiedzi

m
m
m

Komentarze


Podaj trzecią, czwartą i siódmą literę z nazwy naszego serwisu:*
* Pola wymagane.


Komentowany artykuł:
Maskary 3D z włóknami – hit czy kit?: